Matt Damon podrywa, a Joe Pesci straszy kolegów. Najsłynniejsze barowe sceny filmowe

Redakcja Kultura.Gazeta.pl
23.01.2017 14:46
A A A
Casablanca

Casablanca (reż. Michael Curtiz, prod. Warner Bros.)

Bary czy nocne kluby są wyjątkowo wdzięczną scenerią filmowych klasyków. Często właśnie tu, nad szklaneczką whisky albo przy kuflu piwa, rozgrywały się najbardziej znane sceny w historii kina.

– Bar pełni funkcję pewnego rodzaju konfesjonału. To jest miejsce, do którego mężczyźni (i kobiety, nie generalizujmy!) przychodzą, by wyrwać się z domu, zapomnieć o problemach – mówi Marcin Ostrowski, brewery tapster. – Za drzwiami pojawia się zupełnie inna rzeczywistość. Barman staje się powiernikiem, partnerem do ciekawej rozmowy. A jeżeli jest dobry w tym, co robi, potrafi dobrać odpowiedniego drinka już po krótkiej wymianie zdań z gościem. Wiadomo, że nie poda Cosmopolitan facetowi z brodą, który przed chwilą wrócił z wycinki drzew w Bieszczadach – dodaje barman.

Przygotujcie więc swój ulubiony drink i zobaczcie naszą listę najciekawszych filmów z barami w tle. Na zdrowie!

 

 „Casablanca”, reż. Michael Curtiz, źródło: You Tube/Faro scuro

„Jaka jest twoja narodowość?” – pyta major Strasser Ricka Blaine'a granego przez Humphreya Bogarta w jednej ze scen kultowej „Casablanki” Michaela Curtiza. „Jestem pijakiem” – odpowiada właściciel eleganckiego baru w tytułowym mieście. „A to czyni Ricka obywatelem świata” – dodaje z ironią kapitan Renault.

„Casablanca” słusznie jest nazywana najsłynniejszym filmem o barze w historii kina. W popularnym nocnym klubie „U Ricka” szampan i whisky leją się strumieniami, a eleganccy goście uciekają od piekła wojny, bawiąc się do rana w koktajlowych sukienkach i stylowych smokingach przy dźwiękach fortepianu. Tam rozgrywa się również osobisty dramat głównego bohatera, który właśnie w swoim klubie po latach spotyka dawną miłość.

Rick jest twardzielem, który nie okazuje emocji, nigdy również nie pije z klientami. W jednej z najbardziej znanych scen z filmu mężczyzna leczy złamane serce solidną dawką alkoholu, wspominając szczęśliwe momenty spędzone z Ilsą, graną przez piękną Ingrid Bergman.

 

„Mechaniczna pomarańcza”, reż. Stanley Kubrick, źródło: You Tube/ExiliousX

Otwierająca scena legendarnej „Mechanicznej pomarańczy” Stanleya Kubricka rozgrywa się w pamiętnym Korova Milky Bar. Zapomnijcie o piwie, drinkach i eleganckich koktajlach. W futurystycznym wnętrzu wypełnionym białymi manekinami wygiętymi w wyzywających pozach serwuje się zupełnie inne trunki. Alex DeLarge zagrany brawurowo przez Malcolma McDowella, amator muzyki Ludwiga van Beethovena i koneser przemocy, rozsmakowuje się w szklance mleka. Z prądem, oczywiście.

Mechaniczna pomarańczaMechaniczna pomarańcza reż. Stanley Kubrick, prod. Warner Bros., Hawk Films

„Mechaniczna pomarańcza” jest uznawana za jeden z najwybitniejszych i najbardziej kontrowersyjnych filmów w historii kina, a słynny bar stał się źródłem inspiracji dla kilku prawdziwych nocnych klubów, na czele z popularnym Korova Milk Bar w dzielnicy East Village na nowojorskim Manhattanie. Nazwę pożyczył sobie również zespół Myslovitz, tytułując jeden ze swoich albumów „Korova Milky Bar”.

 

„Między słowami”, reż. Sofia Coppola, źródło: You Tube/natchy99

„Pora się odprężyć... czas na Suntory”, mówi Bill Murray w scenie „Między słowami”, która przeszła do historii kina. Bezsenność, whisky reklamowane przez starzejącego się hollywoodzkiego gwiazdora i młoda dziewczyna pijąca w barze wódkę z tonikiem – to początek pięknej przyjaźni.

Między SłowamiMiędzy Słowami reż. Sofia Coppola, prod. Focus Features, American Zoetrope, Elemental Films, Tohokashinsha Film Company Ltd.

Bob i Charlotte poznają się w hotelowym barze w Tokio i z miejsca pojawia się między nimi nić porozumienia. Więź zrodzona przy szklance mocnego trunku szybko przeradza się w przyjaźń, która wymyka się jednoznacznym klasyfikacjom. Zanim jednak sprawy między młodą dziewczyną a dojrzałym aktorem się poważnie skomplikują, czeka ich szalona noc w głośnym i imprezowym Tokio, gdzie jednym z punktów obowiązkowych jest oczywiście karaoke. Tam Bob, by przełamać się i zaśpiewać publicznie, doda sobie odwagi, a jakże, kieliszkiem wódki.

 

 „Lśnienie”, reż. Stanley Kubrick, źródło: You Tube/BCE15

Jack Torrance grany przez Jacka Nicholsona przeciera oczy ze zmęczenia. „Mały dzisiaj ruch, prawda?”, mówi do barmana ubranego w bordowy smoking. Chwilę później wybucha histerycznym śmiechem i zamawia bourbona z lodem.

LśnienieLśnienie reż. Stanley Kubrick, prod. Warner Bros., Hawk Films, Peregrine, Producers Circle

W tej z pozoru zwyczajnej scenie pogawędki z barmanem znajduje się klucz do rozwiązania zagadki „Lśnienia”, ekranizacji kultowej powieści Stephena Kinga. Jack przyjmuje posadę zimowego stróża w położonym na odludziu eleganckim hotelu Overlook, dokąd przenosi się z żoną i synem. Samotność ma być okazją do odpoczynku i ukończenia pracy nad książką. Szybko okazuje się jednak, że odcięty od świata pensjonat wyzwala w bohaterze dawne lęki i psychozy, które doprowadzają go do obłędu.

 

 „Gwiezdne wojny: Część IV - Nowa nadzieja”, reż. George Lucas, źródło: You Tube/Marcelo Zuniga

Tej sceny z pierwszej części kultowych „Gwiezdnych wojen” chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Jeden z najbardziej rozpoznawalnych fragmentów legendarnej sagi rozgrywa się w Kantynie Mos Eisley na Tatooine, jednym z najsłynniejszych – i najbardziej niebezpiecznych lokali w świecie „Gwiezdnych wojen”.

Gwiezdne wojny. Część IV - Nowa nadziejaGwiezdne wojny. Część IV - Nowa nadzieja reż. George Lucas, Lucasfilm, Twentieth Century Fox Film Corporation

Tutaj spotykają się typy spod ciemnej gwiazdy, by przy tajemniczych trunkach serwowanych w dużych kubkach dobić targu. Trzeba bardzo uważać, by nie narazić się lokalnym watażkom, którzy bez zająknięcia są w stanie pozbawić podejrzanie wyglądającego klienta życia. To także tutaj Luke Skywalker i Obi-Wan Kenobi po raz pierwszy poznają Hana Solo i Chewbaccę. W Kantynie Mos Eisley niestety nie obsługuje się droidów, dlatego biedni C3PO i R2D2 musieli obejść się smakiem.

 

 „Buntownik z wyboru”, reż. Gus Van Sant, źródło: You Tube/discover7films

To chyba najbardziej niebanalna scena podrywu w historii kina.

Zbuntowany i piekielnie zdolny Will, grany przez Matta Damona, jest ubogim nastolatkiem, który pracuje jako dozorca na uniwersytecie. Wieczorami pije z kumplami piwo w lokalnych barach, gdzie również szuka zaczepki.

Buntownik z wyboruBuntownik z wyboru reż. Gus Van Sant, Be Gentlemen Limited Partnership, Lawrence Bender Productions, Miramax Films

Kiedy jeden z wywyższających się studentów zaczyna obrażać jego przyjaciela usiłującego poderwać dwie piękne dziewczyny (w tej roli najlepszy kumpel Damona, Ben Affleck), Will postanawia wkroczyć do akcji. Nie dość, że wygrywa bitwę na cytaty z mądrych książek historycznych, to na koniec zdobywa uznanie pań, wypowiadając zdanie, które na stałe zapisało się w historii kina: „Wywaliłeś w błoto 150 tysięcy, żeby zdobyć wiedzę, którą mogłeś mieć za 1,5 dolara w lokalnej bibliotece”.

Gdy pozer usiłuje się bronić, twierdząc, że dyplom uczelni zapewni mu pozycję, jakiej wywodzący się z biednej rodziny Will nigdy nie będzie miał, ten odpala petardę, z uśmiechem odpowiadając: „Być może, ale przynajmniej nie będę nieoryginalny”. Czy musimy dodawać, komu dziewczyna zostawiła swój numer telefonu?

 

„Chłopcy z ferajny”, reż. Martin Scorsese, źródło: You Tube/AdamFCB10


Jeden z najwybitniejszych filmów gangsterskich w historii kina również ma swoją kultową scenę w barze. Inspiracji do fragmentu, w którym Tommy DeVito grany przez Joe Pesciego po kilku drinkach traci nad sobą panowanie, dostarczyło spotkanie z prawdziwym gangsterem, jakie Pesci przeżył w dzieciństwie.

Chłopcy z ferajnyChłopcy z ferajny reż. Martin Scorsese, Warner Bros.

Żeby spotęgować wrażenie niespodzianki, Scorsese nie powiedział innym aktorom grającym w scenie, jaki będzie jej finał. Skrępowanie i niepokój, jakie malują się na twarzy Raya Liotty, kiedy Pesci dopytuje go: „Jak to jestem zabawny? Masz na myśli, że jestem klownem?!”, są autentyczne.

Powrót do strony głównej >>